fbpx
Wywiady

Usługa na której stoi pół internetu. Wywiad Tomkiem Stachlewskim – ekspertem od AWS.

Rozwiązania chmurowe stają się coraz bardziej popularne i coraz mocniej zmieniają świat IT, zwłaszcza w okresie pandemii. Przeprowadziliśmy rozmowę z Tomkiem Stachlewskim, CEE Senior Solutions Architecture Managerem w Amazon Web Services, najpopularniejszym na świecie dostawcy rozwiązań chmurowych.  Rozmawiał Andrzej Kiesz, CEO infoShare Academy.

Kiedy powstał AWS? Od jakich usług się zaczęło, a ile usług chmurowych jest dostępnych obecnie?

AWS powstał w roku 2006 – geneza powstania jest ciekawa i powiązana jest z dość osobliwą zmianą, jaką przeszedł Amazon przed 20 laty, z firmy zajmującej się po prostu dostarczaniem przesyłek, zazwyczaj książek, po firmę technologiczną, która wyspecjalizowała się w jak najbardziej niezawodnym uruchamianiu i utrzymywaniu systemów informatycznych, które są podatne na zmienne zachowania użytkowników końcowych, często globalnych.

Oczywiście wiązało się to z utrzymywaniem sklepu internetowego Amazon.com – którego popularność rosła z roku na rok. Amazon postanowił zatem, że swoje doświadczenie z utrzymywania i działania systemów informatycznych zacznie odsprzedawać innym w tzw. modelu „pay as you go” – który dawał możliwość uruchomienia serwera wirtualnego na godziny – bez potrzeby długoterminowych kontraktów. Pojęcie ‘chmury’ realnie wówczas jeszcze nie istniało i na tamte lata był to zupełnie nowy sposób dostarczania i pozyskiwania zasobów serwerowych.

Z początku wielu powątpiewało czy to właściwa droga dla Amazona i do tej pory można znaleźć nagłówki z gazet z tamtego czasu, które twierdziły, że Amazon powinien pozostać przy paczkach a nie zajmować się usługami IT. Jak to ostatecznie wyszło pokazał czas, 15 lat później, w 2021 z usług AWS korzystają miliony firm z całego świata, z niemal każdej branży a sam dochód wypracowany przez AWS szacuje się na ponad 40 miliardów dolarów rocznie

Chmura przestała być czymś ‘nowym’ skierowanym głównie dla startup-ów, a stała się naturalnym kierunkiem rozwoju dla firm z całego świata. Co istotne stała się istnym wehikułem technologicznym, gdzie użytkownicy i firmy mają dostęp już nie tylko do serwerów wirtualnych, ale do niemal 250 usług – z takich obszarów jak IoT, robotyka, sztuczna inteligencja, bezpieczeństwo, satelity i wiele innych – które zupełnie zmieniły to w jaki sposób buduje się rozwiązania informatyczne w XXI wieku.

Na czym stoi AWS, tzn. jakie technologie są pod spodem (systemy operacyjne, itd)?

Pytanie za sto punktów, na które odpowiedź zmieniała się na przestrzeni lat. Wiąże się to za skalą w jakiej działa AWS, i aby ją zobrazować osobom, które nie są zaznajomione z tematem, powiem, że AWS na całym świecie posiada 24 tzw. regiony – które są miejscami, gdzie użytkownicy i firmy mogą uruchamiać swoje systemy i aplikacje. Co istotne, regiony te składają się z tzw. stref dostępności – zazwyczaj trzech, które są niezależnymi ośrodkami, oddalonymi od siebie o dziesiątki kilometrów i dopiero te składają się z centrów danych (często wielu) – o mocy 20-30 MW, w której znajduje się 50-80 tysięcy serwerów. W skrócie: gigantyczna skala.

Zatem jaka technologia to wszystko utrzymuje? W większości jest to hardware, który został zbudowany od podstaw przez Amazon – routery, load balancery, szafy rackowe, a nawet procesory – jest to sprzęt który AWS buduje samodzielnie ponieważ typowe rozwiązania często nigdy nie były przygotowane do takiej skali działania jaka panuje w serwerowniach AWS, dodatkowo pozwala to również szybciej niwelować problemy i utrzymywać niższe koszty.

Dla użytkownika końcowego jest to jednak zupełnie niewidoczne, dzięki temu pozwala mu to uruchamiać w AWS serwery wirtualne w oparciu o Linuxa, Windowsa, a nawet systemy operacyjne MacOS. Jako ciekawostkę dodam, że AWS jest największą platformą chmurową w oparciu o którą działają serwery z systemem Windows – gdzie jest ich prawie dwa razy więcej niż u innego popularnego dostawcy znanego z tego rozwiązania 😉

Jakie największe światowe serwisy korzystają z AWS? Komu Amazon wystawia największe faktury? 🙂

Temat faktur co prawda pominę, ale powiem o kilku ciekawych firmach, które wykorzystują AWS, a często nawet o tym się nie wie. Zatem zacznijmy od Netflixa – tak, największa platforma VOD na świecie korzysta z AWS i nie mówimy tutaj o małym, pomijalnym zastosowaniu. Netflix w pełni bowiem zamknął wszystkie swoje serwerownie i zmigrował się do AWS. Tinder? Jeśli ktoś szuka prawdziwej miłości (lub czegokolwiek innego) za pomocą tej popularnej platformy randkowej – to ponownie dzieje się to za sprawą AWS.

Nawet bardzo tradycyjne firmy, jak np. GE to użytkownicy AWS – gdzie GE zamknęło ponad 20 swoich własnych serwerowni na świecie i zmigrowało do AWS ponad 8 tysięcy aplikacji. Fanów Roberta Lewandowskiego może zaciekawić fakt, że Bundesliga też korzysta z AWS, aby za pomocą sztucznej inteligencji lepiej prognozować zachowania piłkarzy na boisku. Formuła 1? AirBnb? McDonalds? NASA? Onet? LOT? Samsung? Twitter? Wszyscy oni i miliony innych firm to firmy działające właśnie w oparciu o AWS. 


Zobacz webinar na którym Tomek stworzył aplikację, która rozpoznaje twarze znanych osób, a następnie dzwoni pod wskazany numer telefonu i odczytuje wynik:


Czy któryś z tych serwisów kiedykolwiek “wyłożył” AWSa, albo doprowadził AWSa do limitów możliwości? 

Nic mi o tym nie wiadomo, a aby podać konkretny kontrprzykład, warto tutaj z powrotem wspomnieć o Netflixie – czyli najbardziej popularnej platformie VOD na świecie, z której korzystają setki milionów osób. Zakłada się, że gdy Netflix wypuszcza nowy, popularny serial, to nawet ⅓ ruchu internetowego w Stanach Zjednoczonych jest związana właśnie z Netflixem. Netflixem, który w całości jest osadzony właśnie na AWS – i jest to jedynie jedna z wielu milionów firm, które wykorzystują na co dzień AWS.

Jak bardzo pandemia przyspieszyła wykorzystanie clouda? Czy możesz podać jakieś liczby?

Pandemia zmieniła świat i rzeczywiście dla wielu chmura stała się kierunkiem rozwoju, a czasem miejscem, które pozwoliło na optymalizację kosztów. Może zacznijmy od tych drugich – jak wszyscy wiemy są branże, które w czasach pandemii zostały dotknięte szczególnie, jak np. turystyczna – okazuje się, że i tutaj chmura pomogła w sposób szczególny. Zazwyczaj w kontekście chmury mówimy bowiem o możliwościach skalowania w górę, jednak tutaj firmom, które działają w chmurze – umożliwiała ona redukcję kosztów poprzez wyskalowanie w dół – czyli zmniejszenie środowisk IT do minimum, przeczekanie tej zimy i niewydawanie pieniędzy na zasoby IT, które nie są obecnie potrzebne.

Z drugiej strony mamy do czynienia z firmami dla których obecny czas spowodował istny boom popularności – przykład Brainly – czyli polskiego startupu edukacyjnego, z którego obecnie korzysta 300 milionów osób na całym świecie – który dzięki właśnie AWS i chmurze mógł szybko dostosowywać swoje możliwości do aktualnych potrzeb. Snapchat – czyli popularna platforma wymienia krótkich filmów i zdjęć, zaobserwowała wzrost popularności rzędu 30-50% i tym samym musiała szybko dostosować swoje możliwości IT co umożliwiła chmura – podobnie zresztą jak Netflix.

FINRA – czyli amerykańskich regulator finansowy który w czasach pandemii przetwarza 2-3 razy więcej transakcji niż wcześniej – nawet 400 miliardów zdarzeń dziennie – w tym celu potrafią jednego dnia uruchomić nawet do 100 tysięcy serwerów wirtualnych – po czym je zamknąć, gdy nie są już potrzebne. Dodatkowo oczywiście nie można zapomnieć o branży sprzedażowej (e-commerce) – dla której Internet stał się często jedynym kanałem sprzedaży w czasach pandemii – a chmura udostępniła możliwości szybkiego stworzenia tego typu sprzedaży.  

Czy możesz podać ilu użytkowników AWS ma w Polsce, a ile w Europie?

Oficjalne statystyki dotyczą Europy Środowo-Wschodniej – i tutaj firm korzystających z AWS są dziesiątki tysięcy. Jeśli popatrzymy na rynek polski to najbardziej znanymi firmami jest np. Onet – które przez lata wykorzystywał AWS jako środowisko awaryjne, jednak przed 2 laty postanowił w pełni zmigrować się do AWS w celu optymalizacji kosztów i szybszego budowania nowych aplikacji. Do innych popularnych firm można zaliczyć również Polskie Linie Lotnicze LOT – co właściwe nawet ma sens, biorąc pod uwagę, że firma w końcu lata w chmurach. TVN, Huuuge Games, Aviva, Brainly i wiele innych – to tylko przykłady firm, które pokazują, że Polska już od dawna ‘buja w chmurach’ – i to w bardzo realnym tego typu słowa znaczeniu. 

Powiedzmy, że jestem rzemieślnikiem, który generuje 20 tys. zł przychodu miesięcznie sprzedając stacjonarnie, np. własnoręcznie wykonane naczynia ceramiczne. Czy, gdybym chciał przenieść sprzedaż do e-commercu, to mógłbym to wykonać za pomocą tylko AWSa? Jeżeli tak, to z jakich usług musiałbym skorzystać i ile miesięcznie kosztowałoby utrzymanie takiego sklepu?

Bardzo często porównuje AWS do worka z klockami Lego, w którym każdy znajdzie masę różnego rodzaju wymyślnych klocków – od bardzo podstawowych brył po wymyślne klocki typu Lego Technic. Czy zatem te klocki są bardziej skierowane dla dzieci w wieku 6+ jak to mówi pudełko, czy może dla pasjonatów, który jednak chcą stworzyć coś bardziej wymyślnego? W skrócie są dla każdego, bo to właśnie wyobraźnia i umiejętności będą decydowały o tym, które z klocków wybierzemy i co z nich stworzymy. Dokładnie tak właśnie działa chmura – prawie 250 usług, które można porównać do klocków – i to od użytkownika zależy co właściwie chce z nimi zrobić, które z nich wykorzysta, i na ile pozwolą mu jego kompetencje. Nie każdy jest Netflixem – i nie każdy potrzebuje od razy kilkudziesięciu usług i też ma odpowiednią wiedzę, aby z nich korzystać.

Wracając jednak do pytania z rzemieślnikiem – czy chmura ciągle może być tutaj pomocna? Jasne, a dokładnie usługa LightSail – która jest prostym serwerem wirtualnym, nie wymagającym większej wiedzy od użytkownika. W skrócie pozwala ona bowiem w kilku prostych krokach, które nie zajmują więcej niż 30 sekund, utworzyć serwer z już zainstalowanym np. Wordpressem – czyli najpopularniejszą platformą zarządzania treścią na świecie (jako ciekawostka dodam, że ponad 30% stron internetowych na świecie działa właśnie w oparciu o WordPressa). I tym oto sposobem, po kolejnych 2 minutach nasz rzemieślnik ma już skonfigurowany serwer i środowisko WordPress, na którym może oferować swoje produkty, a nawet zacząć je sprzedawać. A ile to kosztuje? 13 zł miesięcznie na prosty serwer – tylko tyle i aż tyle aby przenieść się ze świata ‘realnego’ w świat ‘cyfrowy’.

Czy za pomocą AWS można tworzyć gry? Jeżeli tak, to jakie usługi to umożliwiają?

Chmura i gry? No jasne, że tak! Zanim powiem jak, powiem kto przykładowo tak robi. Gra Fortnite – czyli jeden z największych przebojów ostatnich lat – ponad 200 milionów użytkowników, stworzony przez Epic Games – działa właśnie z wykorzystaniem AWS. Dzięki temu pozwoliło to im odnieść niebywały sukces spowodowany nagłym wzrostem popularności – 100 krotnym – w ciągu niespełna 12 miesięcy. AngryBirds? Kto z nas nie rzucał zwariowanymi ptakami w zwariowane zielone świnie – i znowu platforma oparta właśnie o chmurę AWS. Supercell znany z takich przebojów jak Clash of Clans a nawet polski Huuuge Games – to tylko niektóre przykłady firm tworzących gry – które robią to z wykorzystaniem chmury.

Jak zatem chmura to ułatwia? Z jednej strony poprzez dostarczenie standardowych elementów takich jak serwery i bazy danych, lepsza analityka – wszystko w modelu pay as you go co jest tutaj kluczowe. Z drugiej strony poprzez dedykowane usługi do tworzenia gier. Po pierwsze Gamelift – który umożliwia szybkie wdrażanie serwerów dla gier wieloosobowych – wszystko to w ciągu kilku minut. Z drugiej strony Lumberyard – czyli w pełni darmowy i wieloplatformowy  silnik gier komputerowych – który daje możliwość szybkiego tworzenia gier 3D i integracji ich m.in. z Twitchem. 

Które z usług AWS są najbardziej popularne i czy są takie usługi, których popularność rośnie w ostatnim czasie nadzwyczaj szybko?

Sztuczna Inteligencja, Serverless i Konteneryzacja – według mnie to te domeny usług, w ramach których popularność rośnie najszybciej. Powodów jest kilka. W skrócie wszyscy chcemy budować szybciej i sprawniej nowoczesne rozwiązania informatyczne, dodatkowo rozbudowując je o możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji. Serverless – czyli możliwość tworzenia aplikacji bez użycia i zarządzania serwerami wywróciła do góry nogami to, jak tworzymy nowoczesne aplikacje. Dla mnie osobiście to najciekawszy kierunek rozwoju IT w ostatnich latach, i najlepiej pokazujący jak w ciągu dosłownie kilku minut można zacząć tworzyć aplikacje i funkcjonalności – które wcześniej wymagały wielu godzin, a nawet dni.

Z drugiej strony sztuczna inteligencja – wszyscy chcemy, wszyscy słyszeliśmy, ale nie każdy wie i umie. To, co chmura daje to gotowe usługi, które są w istocie gotowymi modelami sztucznej inteligencji do wykorzystania. Np. usługi które konwertują tekst na audio, analizują zdjęcia, tworzą silniki rekomendacyjne, czy też wykrywają anomalie w danych – wszystko to na wyciągniecie ręki – bez potrzeby posiadania zaawansowanej wiedzy AI/ML.

Kiedyś, zamawiając sprzęt do serwerowni, trzeba było wykonać prognozy zużycia zasobów, zamówić, a potem zamontować i skonfigurować sprzęt. Całość trwała kilka miesięcy. Teraz zmiana konfiguracji to kilka kliknięć w CloudFormation lub Terraform. Jak wg Ciebie zmienia się rola administratorów i sposób zarządzania infrastrukturą?

Odpowiem szerzej, zmieniło się to, w jaki sposób działy IT ogólnie są widziane w firmie przez Biznes. Upraszczam pewne sprawy, ale jednak bardzo często do tej pory (i wciąż w wielu firmach) IT uchodziło raczej za hamulec zmian, a nie katalizator. Projekty trwające miesiące, brak specjalistów w obszarze nowych technologii, których oczekiwał Biznes, jak sztuczna inteligencja, czy blockchain, nie powodowały wzrostu zaufania. Duża część pracy IT często polegała na tym, aby po prostu (uproszczenie) działało to, co się już zrobiło, „światło się paliło” – zamiast skupiać się na nowych oczekiwaniach i wyzwaniach stojących przed firmą.

Chmura spowodowała zmianę tego, jak jest widzialne IT w oczach Biznesu – tym razem IT to faktycznie katalizator, gdzie para idzie na rozwój firmy, co pozwala na osiąganie lepszych rezultatów. Wymaga to też jednocześnie zmiany sposobu, w jaki działają specjaliści IT – czas jest istotny, a chmura daje możliwości uruchamiania nowych zasobów serwerowych, baz danych w ciągu minut, a nie miesięcy.

Rola administratorów się zmienia, oni są ciągle niebywale potrzebni, ale muszą być świadomi, że ich zakres obowiązków i jednocześnie waga w firmie zdecydowanie się zmienia. Jako przykład podam tutaj Airbnb – czyli najbardziej popularną platformę do wynajmowania kwater na świecie – firma, która ma niewiele ponad 10 lat, a która obecnie korzysta z tysięcy serwerów w AWS – firma, w której jednak tylko garstka osób zajmuje się administracją serwerami – mimo, że jest do olbrzymia flota – a cała reszta, potężny dział IT jest blisko biznesu i razem z nim dostosowuje go do szybko zmieniającego się świata i oczekiwań klientów.

Powiedzmy, że chciałbym zostać inżynierem chmury AWS. Jakie trzeba mieć doświadczenie, aby rozpocząć naukę AWS? Czy trzeba potrafić programować? Jak długo trzeba się uczyć, aby osiągnąć podstawowy poziom, powiedzmy na poziomie certyfikacji Cloud Practitioner?

Zanim odpowiednim na pytanie, chciałbym dodać jeszcze jedną rzecz, odnośnie zalety chmury, o której często nie pamiętamy, albo nie zauważamy pod natłokiem innych zalet. Jeszcze nigdy wcześniej nie było tak łatwo zdobywać wiedzę i umiejętności z tak wielu obszarów IT, jak właśnie dzięki chmurze. Zaawansowana analityka danych? W ciągu kilku minut możemy uruchomić klaster serwerów i zacząć się uczyć. Konteneryzacja? Kilka minut i mamy klaster kubernetesa. Sztuczna inteligencja i budowanie własnych modeli? Kilka minut i mamy gotowe środowiska. Chmura stała się istnym katalizatorem, dzięki któremu osoby pracujące z nią, mają możliwość poszerzenia swojej wiedzy w zupełnie nowych obszarach i kierunkach.

No dobrze, ale wracając do pytania – jak się uczyć tego całego AWS? Czy jest to trudne? Realnie nie, a najlepiej uczyć się poprzez faktyczne wykorzystanie chmury i testowanie różnych jej funkcjonalności i budowę aplikacji opartych o jej usługi. W skrócie, nawiązując do wcześniejszej analogii do klocków Lego – najlepiej samemu coś zbudować, zamiast tylko czytać książkę o Lego. No dobrze, no ale trzeba gdzieś zacząć, ktoś musi pomóc zrobić pierwsze kroki. Gdzie zatem szukać? Dla osób, które myślą o chmurowej certyfikacji – np. Cloud Practitioner – czyli pierwszego stopnia wtajemniczenia polecam serdecznie platformą on-lineową www.aws.training – gdzie za darmo ma się dostęp do setek krótkich szkoleń przygotowujących do tego i innych certyfikacji. Dla osób, które szukają jednak wsparcia i szkoleń z trenerem polecam m.in. szkolenia właśnie na infoShare Academy – gdzie sam mam przyjemność prowadzić zajęcia i wspólnie z uczestnikami budować mini projekty aplikacji opartych właśnie o największą platformę chmurową na świecie – AWS.

Tomek, bardzo dziękuję Ci za rozmowę. 

Wywiad przeprowadził Andrzej Kiesz, CEO infoShare Academy.


Szkolenie AWS

Back to top button